Pratyahara: Co to znaczy „wycofać się”

W świecie przepełnionym informacjami praktyka jogi pratyahary oferuje nam oazę ciszy.

Podczas moich pierwszych kilku miesięcy zajęć jogi nauczyciel nauczył nas głębokiego ugięcia się do tyłu podczas pierwszego kroku Powitania Słońca. Nie tylko zachęcano nas do głębokiego odchylania się do tyłu, ale także uczono nas, abyśmy opuszczali głowy tak daleko, jak to było możliwe. Czasami uczeń tracił przytomność w środku ruchu. Na szczęście upadek na podłogę nigdy nie zrobił sobie krzywdy. Zaintrygowało mnie odkrycie, że inni uczniowie w klasie postrzegali omdlenie nie jako problem fizyczny, ale jako jakąś formę duchowego wydarzenia.

Przez wiele lat podejrzewałem, że to nagłe omdlenie - to wycofanie się ze świata - wcale nie było wydarzeniem duchowym, a po prostu fizjologicznym. Ludzie prawdopodobnie zemdlały, ponieważ cofnięcie głowy może chwilowo zablokować tętnice kręgowe w szyi, zmniejszając dopływ krwi i tlenu do mózgu. Gdy patrzę wstecz, jednak myślę, że moi koledzy uczniów lustra zamieszanie zamieszanie wszyscy mamy o praktyce jogi pratyahara -O co to znaczy do odstąpienia od zmysłów i świata.

Co to jest pratyahara?

W Jogasutrze Patanjalego - najstarszej i najbardziej szanowanej książce źródłowej praktyki jogi - drugi rozdział jest wypełniony naukami o ashtanga (ośmioczęściowym) systemie jogi. System jest przedstawiany jako seria praktyk, które zaczynają się od „zewnętrznych kończyn”, takich jak zasady etyczne, i zmierzają w kierunku bardziej „wewnętrznych kończyn”, takich jak medytacja. Piąty krok, czyli kończyna, nazywany jest pratyahara i jest zdefiniowany jako „świadome wycofanie energii ze zmysłów”. Prawie bez wyjątku studenci jogi są zaintrygowani tą kończyną. Wydaje się, że z natury rozumiemy podstawowe nauki etyczne, takie jak satya(praktyka prawdy) oraz podstawowe nauki fizyczne, takie jak asana (praktyka postawy) i pranajama (użycie oddechu do wpływania na umysł). Ale dla większości z nas praktyka pratyahary pozostaje nieuchwytna.

Zobacz także  15-letnią podróż Riny Jakubowicz w poszukiwaniu nauczyciela do Indii

Jednym ze sposobów, aby zacząć rozumieć pratyaharę na poziomie doświadczalnym, jest skupienie się na znajomej pozycji jogi, Savasanie (pozycja zwłok). Ta pozycja jest wykonywana na wznak na podłodze i jest praktyką głębokiego relaksu. Pierwszy etap Savasany obejmuje fizjologiczną relaksację. Na tym etapie, gdy poczujesz się komfortowo, najpierw pojawia się świadomość, że mięśnie stopniowo się rozluźniają, następnie oddech zwalnia, a na końcu ciało całkowicie puszcza. Chociaż jest pyszny, ten pierwszy etap to dopiero początek praktyki.

Następny etap Savasany obejmuje mentalną „powłokę”. Zgodnie z filozofią jogi, każda osoba ma pięć poziomów lub powłok: powłokę pokarmową (ciało fizyczne); witalna lub prana, powłoka (poziom subtelnych kanałów energetycznych); otoczka mentalna (poziom większości reakcji emocjonalnych); powłoka świadomości (dom ego); i błogość, czyli przyczynową powłokę (karmiczny zapis doświadczeń duszy). O tych powłokach można myśleć jako o coraz bardziej subtelnych warstwach świadomości. W drugim etapie Savasany wycofujesz się ze świata zewnętrznego bez całkowitej utraty z nim kontaktu. To wycofanie się jest doświadczeniem pratyahary. Większość z nas zna ten stan; kiedy w niej jesteś, czujesz się jak na dnie studni. Rejestrujesz dźwięki, które występują wokół Ciebie, na przykładale te dźwięki nie powodują zakłóceń w twoim ciele ani umyśle. To jest ten stan braku reakcji, który nazywam pratyaharą. Nadal rejestrujesz dane wejściowe ze swoich narządów zmysłów, ale nie reagujesz na to. Wydaje się, że pomiędzy bodźcem czuciowym a twoją reakcją jest przestrzeń. Albo w języku potocznym jesteś w świecie, ale nie z niego.

Przez lata interpretowałem nauki, które słyszałem o pratyaharze, w ten sposób, że muszę dosłownie fizycznie wycofać się ze świata, aby być prawdziwym uczniem jogi. Z przerażeniem zareagowałem na tę naukę. Byłam zaangażowaną osobą, zajęty studiowaniem fizjoterapii w szkole, aby poprawić moje nauczanie jogi. Poza tym byłem żonaty i rozważałem posiadanie kilkorga dzieci. Czasami martwiłem się, że jeśli nie oddzielę się od tych wszystkich zobowiązań, będę skazany na gorszą uczennicę jogi.

Dziś czuję się inaczej. Zdaję sobie sprawę, że życie wiąże się z interakcjami z innymi ludźmi i że często te interakcje zawierają element konfliktu. W rzeczywistości nie potrzebuję nawet drugiej osoby do konfliktu. Mogę być i czasami jestem w konflikcie w sobie. Czasami kusi mnie, żeby się wycofać, aby uniknąć tych konfliktów, ale wiem, że to wycofanie się nie jest tym, o co chodzi w pratyaharze.

Lubię myśleć, że dla Patanjalego pratyahara oznaczała coś innego niż zwykłe wycofanie się z życia. Dla mnie pratyahara oznacza, że ​​nawet kiedy uczestniczę w zadaniu, mam przestrzeń między otaczającym mnie światem a moimi reakcjami na ten świat. Innymi słowy, bez względu na to, jak dużo ćwiczę medytację, postawy i oddychanie, nadal wiele razy będę reagować na ludzi i sytuacje. Reagowanie na świat nie jest problemem samym w sobie; problem pojawia się, gdy odpowiadam odruchowymi reakcjami, a nie działaniami, które wybieram.

Ostatecznie praktyka pratyahary - w rzeczywistości wszystkie praktyki jogi - umożliwiają mi wybór odpowiedzi zamiast jedynie reagowania. Mogę tańczyć z każdym bodźcem, który mi przyjdzie, albo cofnąć się i nie reagować na ten bodziec. Zmienną nie jest to, co mnie otacza, ale to, jak wybieram wykorzystanie swojej energii. Jeśli wycofam się do jaskini w górach, nadal mogę pobudzić mój układ nerwowy; Wciąż mogę generować myśli i przeżywać dawne reakcje. Dla mnie praktykowanie pratyahary nie oznacza ucieczki od stymulacji (co jest w zasadzie niemożliwe). Praktykowanie pratyahary oznacza raczej pozostawanie w stymulującym środowisku i świadome nie reagowanie, ale wybór sposobu odpowiedzi.

Jak praktykować Pratyaharę

Włączam również praktykę pratyahary do mojej praktyki asan. Kiedy nadal pozostaję w pozie, często mam wiele myśli. Czasami jestem w konflikcie, czy pozostać w pozie, czy z niej wyjść. Czasami łapię się na ocenie, czy dobrze wykonuję tę pozę, czy nie. W takich momentach, kiedy zdaję sobie sprawę, że mój umysł jest zajęty, praktykuję pratyaharę, wycofując energię z moich myśli o pozie i skupiając się zamiast tego na samej pozie.

Zobacz także 5 rozwiązań typowych wymówek medytacyjnych + lęków

Czasami pamiętam, aby praktykować pratyaharę w ten sposób, a czasami zapominam. Ale moja praktyka asan zawsze daje mi możliwość dostrzeżenia moich chęci wycofania się z rzeczywistości. Ten rodzaj wycofania nie jest pratyaharą; to po prostu próba ucieczki przed trudnościami, ucieczki poprzez zamyślenie. Uważam, że używam tej taktyki przez cały dzień. Uciekam myślami podczas nudnych spotkań, podczas niechcianych telefonów, podczas powtarzalnych, ale koniecznych czynności. W przeciwieństwie do pratyahary, ten zwyczaj oddalania się od siebie oddala mnie - jest to przeciwieństwo efektu praktyki duchowej, która zbliża mnie do mojej prawdziwej natury.

Innym sposobem, w jaki zacząłem praktykować pratyaharę, jest zwrócenie uwagi na moją potrzebę poszukiwania stymulacji jako ucieczki. Staram się dostrzec, kiedy chcę uciec od życia, znajdując wysoce stymulujące środowisko. Na przykład czasami chcę iść do kina, aby uciec; czasami chcę iść do centrum handlowego. Nie sądzę, żeby chodzenie do centrum handlowego lub do kina było samo w sobie problematyczne. Ale kiedy używam tych stymulujących działań, aby uciec, może to kolidować z moim zamiarem świadomej obecności w każdej chwili.

Kiedy byłem dzieckiem, uwielbiałem jeździć na przejażdżki karnawałowe. Stymulacja kolejki górskiej odcięłaby wszelką inną świadomość. Teraz, kiedy uczę się jogi, jestem bardziej świadoma chęci zagłuszania swoich konfliktów nadmierną stymulacją. Ilekroć zauważam swoją próbę ucieczki w stymulację, używam pratyahary jako potężnego narzędzia do poprawy mojego codziennego życia. W tych chwilach zaczynam rozumieć różnicę między wycofaniem się a ucieczką, między pratyaharą a zapominaniem o mojej praktyce. Nauczenie się, jak w ten sposób włączyć praktykę jogi do mojego codziennego życia, jest wyzwaniem, ale jest wyzwaniem, które nadaje sens i kierunek mojemu życiu.

Dr Judith Lasater, PT, autorka książki Relax and Renew and Living Your Yoga, od 1971 roku uczy jogi na całym świecie.

Zalecane

Joga po mastektomii
Ta playlista jogi wdzięczności pomoże Ci ponownie połączyć się w Święto Dziękczynienia
Najlepsze zestawy piłek na stres i siłę