Czy 200 godzin wystarczy, aby nauczyć jogi?

Nauczyciele, chrońcie się ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej i korzystajcie ze świadczeń, które pozwolą wam rozwijać swoje umiejętności i biznes. Jako członek TeachersPlus otrzymujesz niedrogie ubezpieczenie, bezpłatny kurs online, ekskluzywne seminaria internetowe i treści wypełnione poradami nauczycieli, rabaty na edukację i sprzęt i nie tylko. Dołącz dziś!

W 2015 roku Mandy Unanski Enright zdecydowała, że ​​w tym roku zostanie nauczycielką jogi. Praktyka przez lata pomagała dietetykowi i instruktorowi fitness zachować spokój ducha, a ostatnio pomogła jej dojść do siebie po operacji ACL. Zapytała nauczycieli jogi ze swojego lokalnego studia na New Jersey Shore, gdzie się udać na szkolenie nauczycieli. Wszyscy polecili znane nowojorskie studio.

Enright przeczytał 200-godzinny program szkolenia nauczycieli jogi (YTT) i rozmawiał z absolwentami i kimś z personelu. Czuła się pewnie w tych zaleceniach i że posiadanie wysokiego profilu nauczyciela w jej życiorysie pomoże jej wyróżnić się spośród tysięcy innych absolwentów YTT szukających pracy. (200-godzinny program YTT jest często podstawowym wymogiem przy nauczaniu pracy w studiach i na siłowni). Więc odłożyła 4000 dolarów i pojawiła się na swój pierwszy dzień, gotowa nauczyć się, jak uczyć jogi. Ale sprawy nie poszły zgodnie z planem.

„To było niesamowite doświadczenie odosobnienia, z godzinami ćwiczeń, ale część„ szkolenia nauczycieli ”była wielkim, kosztownym żartem” - mówi Enright. „Nauczyliśmy się dwóch konkretnych sekwencji i oczekiwano, że będziemy naśladować głos nauczyciela, aż do jego odmiany. Niewiele dowiedzieliśmy się o anatomii i dostosowaniu, a jeszcze mniej o tym, co to znaczy być nauczycielem ”. Kiedy skończyło jej 200 godzin, Enright mówi, że nie miała pojęcia, jak utrzymać bezpieczną przestrzeń dla uczniów lub podpowiedzieć asanę poza dwiema sekwencjami, których się nauczyła. Bała się dostosowywania uczniów ze strachu, że będą im niewygodne. Postanowiła więc nie uczyć.

Enright jest jednym z ponad 100 000 joginów na całym świecie, którzy inwestują średnio 3000 USD w 200-godzinne YTT rocznie, według szacunków Andrew Tannera z 2016 r., Rzecznika Yoga Alliance (YA) - głównej organizacji wspierającej społeczność jogi i szkoły jogi oraz rejestr nauczycieli, a także twórca najpopularniejszych 200-godzinnych standardów YTT. Podczas gdy niektórzy uczniowie idą na szkolenie po prostu po to, aby pogłębić własną praktykę, wielu spodziewa się uczyć po ukończeniu studiów. Ale, podobnie jak Enright, czasami dochodzą do końca swoich 200 godzin bez poczucia, że ​​kultywowali umiejętności rozwijania i prowadzenia zajęć, czytania ciał i pomagania uczniom zamiast dezorientować, rozczarowywać lub, co gorsza, ranić ich.

Zobacz także Dlaczego nauczyciele potrzebują ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej

Joga to złożona praktyka z tysiącletnią historią i możliwością zmiany życia. Jednak wiele z dzisiejszych programów YTT sugeruje, że po zaledwie 200 godzinach treningu - co odpowiada 10 do 12 weekendów - będziesz w stanie przekazać tę starożytną mądrość sali pełnej nieznajomych cierpiących na wiele różnych problemów, w tym ból kolana, uraz i depresja, niektórzy nie mogą dotknąć palców u nóg, podczas gdy inni skręcają się jak precle, a wszystko to z różnym poziomem doświadczenia na macie. Na przykład wyszukiwanie materiałów marketingowych w 200-godzinnych programach YTT zarejestrowanych przez YA przyniosło obietnice, na przykład absolwenci nauczą się modyfikacji pozycji, które są „bezpieczne i skuteczne dla każdego ciała”, nauczą się, jak „leczyć siebie, naszych uczniów i kultura w ogóle ”i będzie mogła„ zarejestrować się w Yoga Alliance i uczyć w dowolnym miejscu na świecie,”Bez„ dalszego szkolenia ”.

Szerokie deklaracje, takie jak te, wraz z niedawnym rozpowszechnieniem programów YTT, wzbudziły rosnące obawy wśród nauczycieli z dziesięcioleciami doświadczenia, że ​​joga traci swoją integralność. Jak więc 200 godzin stało się powszechnie stosowaną normą określającą, co kwalifikuje kogoś do nauczania jogi? Czy to wystarczy?

Zobacz także  7 strategii wychodzenia z wypalenia nauczyciela jogi

Szkolenie nauczycieli jogi: od 0 do 200

Większość nauczycieli-mistrzów na Zachodzie - jogini z ponad 30-letnim doświadczeniem, których szukałbyś na zaawansowanym szkoleniu, jak Richard Freeman, Mary Taylor, Gary Kraftsow i Patricia Walden - zostali nauczycielami w staroświecki sposób: ucząc się latami z mentorem lub guru. Nie prowadzili grafiku ani listy kontrolnej godzin szkolenia z anatomii. Nie porzucili też tematu takiego jak filozofia po przepracowaniu wymaganych godzin nauki. Raczej wiele osób poświęciło się ćwiczeniom miesiąc po miesiącu, pochłaniając wszystko, co mogli, zanim nauczyciele uznali ich za gotowych do przejęcia klasy. „Trzeba było naprawdę chcieć się uczyć” - mówi Taylor, która została wprowadzona do jogi 35 lat temu i codziennie przez lata ćwiczyła, zanim jej nauczyciel K. Pattabhi Jois powiedział, że jest gotowa do nauczania.Uważa, że ​​stary sposób dawał wystarczająco dużo czasu, aby doświadczyć wzlotów i równie ważnych upadków jogi. „Kiedyś miałeś czas na dojrzewanie w praktyce i możliwość kultywowania współczucia poprzez ten proces” - mówi Taylor.

To pokolenie nauczycieli było świadkiem początku szaleństwa fitness w latach 80., a następnie upowszechnienia się jogi na Zachodzie w latach 90. Coraz więcej ćwiczeń fizycznych z tradycji Ashtanga vinyasa zaczęło pojawiać się na zajęciach na siłowniach w głównych miastach USA, wraz z YTT, które kończyły nauczycieli z programów weekendowych. Mniej więcej w tym samym czasie joga jako alternatywna metoda opieki zdrowotnej zyskiwała na popularności.

Dean Ornish, MD - student Swami Satchidananda i profesor medycyny na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco - opublikował recenzowane badanie pokazujące, że choroby serca można odwrócić poprzez dietę, medytację, wsparcie grupowe, ćwiczenia aerobowe i jogę. Jego praca przyciągnęła uwagę szpitali, a kilka z nich zaczęło wdrażać jego programy jogi. Wszystko to stworzyło idealną burzę: gwałtownie rosnące zapotrzebowanie na nauczycieli i możliwość zostania nim w ciągu zaledwie kilku dni.

Zobacz także  6 rzeczy, które chcesz wiedzieć, zanim zaplanujesz międzynarodowe rekolekcje jogi

Wieloletni nauczyciele i praktycy zaczęli się martwić: co by było, gdyby sale gimnastyczne, szpitale, firmy ubezpieczeniowe lub instytucje rządowe próbowały narzucić własne, błędnie poinformowane standardy nauczycielskie na tej starożytnej tradycji? „Chcieliśmy być tymi, którzy wymyślili standardy” - mówi Leslie Kaminoff, założycielka projektu Breathing i studentka linii Sivananda i TKV Desikachar. Kaminoff siedział przy stole, gdy pod koniec lat 80. i 90. w Unity in Yoga, organizacji non-profit, której głównym celem było organizowanie konferencji jogi, zaczęły się wypływać dyskusje na temat standardów. „Bardzo chcieliśmy uczynić jogę all-inclusive i wprowadzić standardy, które nie preferowałyby jednego stylu od drugiego” - mówi Kaminoff.

Do 1998 roku rozmowa ta powróciła i około tuzina joginów ze starej szkoły z różnych linii zebrało się, aby o niej porozmawiać, nazywając siebie „Sojuszem Jogi Ad hoc”. Na konferencji Yoga Journal w Estes Park w Kolorado przedstawili publiczności prezentację na temat standardów nauczycieli jogi. Wkrótce potem Unity in Yoga zdecydowała się przekazać swój status non-profit Ad Hoc Yoga Alliance, która zmieniła nazwę na Yoga Alliance. Po miesiącach rozważań, negocjacji i kompromisów, w 1999 roku członkowie YA osiągnęli konsensus w sprawie minimalnego czasu potrzebnego przyszłemu nauczycielowi, aby zapewnić uczniom bezpieczeństwo: 200 godzin, częściowo w oparciu o miesięczne programy pobytowe, które miały istniał w aśramach od dziesięcioleci. Te 200 godzin przeznaczono na różne aspekty nauki i niewiele się zmieniło od: 100 godzin szkolenia,techniki i praktyka; 20 (obecnie 25) godzin zajęć dydaktycznych; 20 godzin anatomii i fizjologii; 20 (obecnie 30) godzin filozofii jogi, stylu życia i etyki; 10-godzinna praktyka; oraz 30 (obecnie 15) dodatkowych godzin rozłożonych na powyższe kategorie. „Parametry wydawały się na tyle szerokie i elastyczne, że każdy mógł powiedzieć„ OK ”, nawet jeśli nikt nie mógł powiedzieć:„ Tak, chcę to zrobić w taki sposób ”- mówi Nayaswami Gyandev McCord, dyrektor Ananda Yoga i autor Członek ad hoc, który nadal zasiada w radzie dyrektorów YA.„Nawet gdyby nikt nie mógł powiedzieć:„ Tak, chcę, żeby to było zrobione w ten sposób ”” - mówi Nayaswami Gyandev McCord, dyrektor Ananda Yoga i oryginalny członek Ad Hoc, który nadal zasiada w zarządzie YA.„Nawet gdyby nikt nie mógł powiedzieć:„ Tak, chcę, żeby to było zrobione w ten sposób ”” - mówi Nayaswami Gyandev McCord, dyrektor Ananda Yoga i oryginalny członek Ad Hoc, który nadal zasiada w zarządzie YA.

Zobacz także, jak  to jest naprawdę wziąć udział w szkoleniu nauczycieli YogaWorks

Zgodnie z nowymi standardami i pod przewodnictwem Swamiego Nirmalanandy Saraswati, założyciela Svaroopa Jogi, YA rozpoczęła oficjalny rejestr szkół i nauczycieli jogi. Wymagało to od szkół ubiegających się o rejestrację złożenia dokumentów potwierdzających spełnienie wymagań oraz wniesienia rocznej opłaty w wysokości 200 USD; uczniowie starający się o status nauczyciela zarejestrowanego musieli okazać świadectwo ukończenia studiów i zapłacić około 55 USD (teraz za oba również pobierana jest opłata za zgłoszenie).

Obecnie istnieje ponad 5500 zarejestrowanych przez YA szkół jogi i ponad 60 000 zarejestrowanych przez YA nauczycieli jogi. „Norma 200-godzinna zasadniczo stworzyła całą branżę” - mówi Tanner z YA. Programy YouTube na ogół nie podlegają nadzorowi rządu - fakt ten stał się przedmiotem sporu zarówno w społeczności jogi, jak i poza nią. Weźmy na przykład Sandy Kline, nauczycielkę jogi z Denver, zaniepokojoną zaawansowanymi treningami jogi prowadzonymi przez instruktorów, których uważa za niewykwalifikowanych. Pod koniec 2014 roku zgłosiła ponad 80 szkół jogi do Colorado Division of Private Occupational Schools (DPOS) z powodu niezatwierdzenia ich przez stan. Ten oddział Departamentu Szkolnictwa Wyższego Kolorado został upoważniony przez prawo do regulowania wszystkich prywatnych szkół zawodowych, w tym szkół jogi, od 1981 roku.Ale z kilkudziesięciu szkół YTT w stanie tylko 13 złożyło wniosek i uiściło opłatę licencyjną w wysokości 1750 USD.

„Jeśli chodzi o programy nauczania jogi, jest wielu ludzi o dobrych intencjach, którzy nie zawsze wykonują najlepszą pracę” - mówi Kline. Twierdzi, że standardy dla młodzieży nie mają zębów; nie wystarczą, aby zapewnić praktykującym bezpieczeństwo. Ale jak podkreśla Tanner, YA nigdy nie twierdziła, że ​​jest organem licencjonującym, akredytacyjnym, certyfikującym lub regulacyjnym (chociaż wiele szkół twierdzi, że jest certyfikowane lub akredytowane przez Yoga Alliance jako hak marketingowy). Raczej misją YA przez cały czas było „promowanie i wspieranie integralności i różnorodności nauczania jogi” - mówi Tanner. „Joga dotyczy związków; nie chcemy być między nauczycielami i uczniami. Jest zbyt wiele różnych stylów. Jak porównujesz Kundalini do winjasy?

Zobacz też  Sztuka nauczania jogi: 3 sposoby, w jakie zachowuję wierność swojemu stylowi nauczania

Jak zdecydujesz, czyja joga jest „dobra”?

YA utrzymuje, że społeczność może sama nadzorować i, jak mówi McCord, wydała w ostatnich latach wiele środków na zwalczanie rządowego nadzoru nad programami szkolenia nauczycieli. W rzeczywistości YA zapewnia, że ​​pomogło w przyjęciu praw w siedmiu stanach - na Alasce, Arizonie, Arkansas, Kolorado, Illinois, Michigan i Missouri - które chronią jogę przed regulacjami. Na przykład ustawodawstwo stanu Kolorado zagłosowało wiosną 2015 r. Za zwolnieniem szkół przygotowujących nauczyciele jogi z nadzoru DPOS, argumentując, że nauczanie jogi nie może być uważane za zawód, ponieważ instruktorzy rzadko utrzymują się ze swoich pensji, według DPOS. (Według YA mniej niż 30 procent nauczycieli jogi podaje jogę jako główne źródło dochodu).

Yoga Alliance jako pierwsza przyznała się do wad systemu: „Faktem jest, że nie wszystkie 200-godzinne szkolenia Yoga Alliance Registered są sobie równe” - mówi Tanner. Potrafi odrzucić wszystkie główne zarzuty: że obecny rejestr pozwala złym nauczycielom prowadzić szkolenia, a uczniom bez doświadczenia z jogą zostać nauczycielami już po miesiącu. Te 200 godzin to za mało, aby nauczyć ludzi, jak prowadzić zajęcia, rozumieć emocjonalne i fizyczne potrzeby potpourri uczniów lub szanować starożytne tradycje jogi. Większość 200-godzinnych YTT nie obejmuje wystarczającej anatomii, aby zapewnić uczniom bezpieczeństwo. To YA nie ma uprawnień do przeprowadzania audytów ani nie egzekwuje swoich standardów. A biorąc pod uwagę wszystkie powyższe, rosnąca liczba członków społeczności jogi twierdzi, że rejestracja w YA to strata pieniędzy.

Zobacz także „Jak mentor jogi zrewolucjonizował moje nauczanie w 4 dni”

Joga Alliance zostaje zaangażowana

Aby wypełnić swoją misję wspierania integralności jogi, Yoga Alliance podjęła kroki w celu rozwiązania problemu niewykwalifikowanych instruktorów nauczycieli, mianowicie wprowadzając koncepcję Doświadczonych Zarejestrowanych Nauczycieli Jogi (E-RYT) w 2005 roku. „Stało się jasne, że ludzie są postępując zgodnie z literą standardów, ale nie duchem ”- mówi McCord, który wspomina, że ​​nowi 200-godzinni certyfikowani nauczyciele otwierali własne szkoły jogi lub gromadzili różne warsztaty i nazywali to szkoleniem nauczycielskim. Tak więc, aby dzielić się technikami i metodologią nauczania w zarejestrowanej szkole jogi YA, musisz być E-RYT - 200-godzinnym zarejestrowanym nauczycielem jogi (RYT) z 1000 godzin udokumentowanego doświadczenia w nauczaniu w ciągu dwóch lat od uzyskania 200-godzinnego -godzina RYT. (Nadal możesz uczyć filozofii i anatomii, nie będąc RYT).

W 2014 r., Aby odpowiedzieć na prośbę społeczności jogi o większy nadzór, Yoga Alliance wprowadziła system kwalifikacji społecznych, który wymaga od nowych absolwentów szkolenia nauczycieli, aby oceniali swój program szkolenia nauczycieli, jeśli chcą otrzymać oznaczenie RYT - obowiązkowe, ale nie anonimowe , Yelp dla zarejestrowanych szkół jogi. Do tej pory strona zebrała ponad 50 000 recenzji. „Naszą odpowiedzią było zapewnienie społeczności przejrzystości” - mówi Tanner. „Jeśli szkolenie naprawdę kończy się niepowodzeniem - na przykład nie jest zorganizowane lub pomija instrukcje dotyczące anatomii lub filozofii - widzimy to poprzez poświadczenie społeczne”. Jeśli szkoła stale otrzymuje niskie oceny, YA bada i próbuje pomóc; jeśli nie, YA usuwa go z rejestru. Tanner informuje, że „kilka garści” szkół zostało wykreślonych z rejestru.„Uznanie społeczne jest naszą największą nadzieją na utrzymanie integralności standardów” - mówi.

Zobacz też  Czy nauczanie jogi to Twoja ścieżka? 8 cech doskonałych nauczycieli

Jednak niektórzy nauczyciele kwestionują skuteczność systemu bez zewnętrznych audytorów. „Wielu uczniów, którzy odbywają szkolenie nauczycieli ze swoim ukochanym nauczycielem w swoim ukochanym studiu, będzie mieć stronniczy pogląd na to, czy ich wykształcenie przygotowuje ich do nauczania” - mówi Gina Caputo, założycielka i dyrektor Colorado School of Yoga i organizatorka wysiłek zwany Colorado Yogis Against DPOS Regulation. Nie widzi prostego rozwiązania: „Musi być lepszy sposób sprawdzenia zgodności, ale prawdziwe regulacje byłyby niezwykle trudne, biorąc pod uwagę, jak szeroko interpretujemy jogę” - mówi Caputo.

Jedną rzeczą, której poprawki YA zdecydowanie nie dotyczą, jest ilość doświadczenia ucznia przed rozpoczęciem szkolenia nauczycielskiego - które może być tak małe, jak żadne. Aby obejść ten problem, nauczyciele tacy jak Caputo stawiają sobie własne wymagania: potrzebuje dwóch lat konsekwentnej praktyki asan i listu polecającego od nauczyciela, zanim przyjmie uczniów do swoich programów szkolenia nauczycieli. Annie Carpenter, twórczyni SmartFlow Yoga, zgadza się, że doświadczenie jest kluczem do kierowania uczniów w pozach. Carpenter rozpoczęła studia u Swamiego Satchidanandy, założyciela Integral Yoga, w latach 80. XX wieku i uczyła się z nauczycielami w tradycji Ashtanga i Iyengar. Wierzy, że dobry nauczyciel jogi może uczyć ucieleśnienia, zachęcając uczniów do zadawania pytań w każdej pozie: „Jakie jest dla mnie najlepsze wyrażenie?” - umiejętność wynikająca z lat praktyki,niekoniecznie szkolenie. Dlatego Carpenter postrzega teraz swoje 200-godzinne programy przede wszystkim jako sposób na głębsze zanurzenie się w jodze i określenie, czy chcą uczyć, a ona także na ocenę, czy powinni. Jeśli mają potencjał, czeka ich więcej szkoleń: „Nie powinieneś uczyć, jeśli nie ukończyłeś 500-godzinnego szkolenia” - mówi Carpenter. „Yoga Alliance spowodowała komplikacje w szkoleniach nauczycieli, ponieważ nie ma standardów dotyczących tego, kogo można wpuścić do pokoju”.„Yoga Alliance spowodowała komplikacje w szkoleniach nauczycieli, ponieważ nie ma standardów dotyczących tego, kogo można wpuścić do pokoju”.„Yoga Alliance spowodowała komplikacje w szkoleniach nauczycieli, ponieważ nie ma standardów dotyczących tego, kogo można wpuścić do pokoju”.

Zobacz także  Przewodnik jogina po ewaluacji programów szkolenia nauczycieli

Carpenter wymaga, aby każdy, kto chce nazywać siebie nauczycielem SmartFlow, ukończył jej 500-godzinne szkolenie, a także pomoc mentora z nią. Nie jest sama w promowaniu mentoringu, z innymi osobami, takimi jak mistrz nauczyciel i współzałożycielka Yoga Journal Judith Hanson Lasater oraz nauczycielka następnego pokolenia Alexandria Crow, twórczyni Yoga Physics i trenerka nauczycieli YogaWorks, zachęcająca do długotrwałych relacji z uczniami poprzez osobiście mentoring i sesje online. Crow oferuje program mentorski, który koncentruje się między innymi na mechanice ciała, modyfikacjach i filozofii. „Mentoring nie jest tak popularny i nie sprzedaje się tak dobrze, jak warsztaty na temat tego, jak ustawić Handstand” - przyznaje. Ale Crow mówi, że jest gotowa podjąć ryzyko finansowe, aby wyłonić nauczycieli, z którymi czuje się dobrze.

Modele specjalizacji, które zachęcają początkujących nauczycieli do głębszego studiowania określonego obszaru praktyki, pojawiają się również w całym kraju, w tym w Yoga Tree, dobrze ugruntowanym studiu w San Francisco, gdzie dyrektor ds. Szkoleń Darren Main postrzega 200 godzin jako zwykłą odskocznia. Aby dostać pracę w Yoga Tree, musisz kontynuować 300 godzin specjalistycznych i dogłębnych studiów w takich tematach, jak filozofia, joga prenatalna i psychologia jogi. Main mówi, że 200 godzin wystarczy, aby raz w tygodniu uczyć rozciągania na siłowni. „Ale jeśli uważasz, że nauczanie jogi to coś więcej, to 500 godzin to minimum; 1000 godzin to jeszcze lepiej ”- mówi Main. „Yoga Alliance usilnie próbowała nawlec trudną igłę, ale ustawiła poprzeczkę zbyt nisko”.

Zobacz także  YTT w środku YJ: Odkrywanie mocy oddechu + umysłu

Jest jednak nowa organizacja non-profit, która próbuje podnieść poprzeczkę: YogaNext. Założona przez Arvinda Chittumallę, który jako dziecko zaczął uczyć się jogi w Indiach, a teraz uczy w Los Angeles, YogaNext opracowała podstawowy standard 350 godzin, a także zaawansowane standardy 500 i 750 godzin, które wymagają od 5 do 10 lat nauczania. doświadczenie, zanim się zarejestrujesz (według Chittumalla ma około 100 osób). W 2012 roku zebrał 35 starszych nauczycieli, aby przejrzeli proponowane przez siebie standardy, a następnie upublicznił je w 2013 roku. Jednym z głównych stwierdzeń Chittumalla było to, że YA nie poświęcił wystarczającej uwagi wszystkim formom praktyki poza asaną. I tak standardy YogaNext obejmują bardziej szczegółowe wymagania godzinowe i instrukcje dotyczące pranajamy, bandh, mudr, sanskrytu, bhakti jogi, karma jogi, radża jogi, ajurwedy i innych.„Gdyby standardy Yoga Alliance mówiły o tych rzeczach, więcej szkół skłonnych byłoby ich uczyć” - mówi Chittumalla.

YogaNext wymaga również minimum 45 godzin kontaktowych zajęć z anatomii i fizjologii, obejmujących zarówno zachodnią medycynę mięśniowo-kostną, jak i teorie Wschodu dotyczące czakr i innych układów ciała subtelnego. Dla porównania, YA wymaga 20 godzin anatomii i fizjologii, z czego tylko 10 to godziny kontaktu.

„Zawsze myślałem, że to całkiem kiepski standard” - mówi Megan Davis, nauczycielka jogi i terapeutka jogi z Waszyngtonu. „Wiele osób przychodzi do mnie ze słowami:„ Mój lekarz powiedział, żeby ćwiczyć jogę ”. Mogą to być osoby z poważnymi obrażeniami. Wiem, że nie można prowadzić otwartej lekcji winjasy z rozdzieleniem ramion, ale nie wszyscy nauczyciele to robią ”. Davis uczy anatomii na treningach w studiach w Waszyngtonie i za granicą, gdzie stara się pokryć najczęstsze kontuzje. „Dwadzieścia godzin anatomii to straszna błyskawica, która naraża uczniów i nauczycieli na obrażenia” - mówi Davis.

Podczas gdy eksperci medyczni ze społeczności jogi twierdzą, że nie znają żadnych badań wskazujących na to, że większa liczba uczniów doznaje kontuzji na zajęciach nowych nauczycieli, lek. Med. Timothy McCall, autor Yoga as Medicine i redaktor medyczny Yoga Journal, podejrzewa popularność jogi a zajęcia i szkolenia w szybszym tempie zbierają fizyczne żniwo, a przyczyną jest brak dobrze wyszkolonych nauczycieli. „Wiele osób nie chce zgłaszać obrażeń” - mówi McCall. „Kochają swoich nauczycieli i zaciskają zęby, mówiąc, że nic im nie jest, ale po cichu idą do ortopedy”. Przyznaje, że niektóre z tych rzeczy są poza kontrolą żadnego nauczyciela: „Nauczyciel może zachęcić uczniów, aby nie robili rzeczy, których nie powinni robić, ale wiele osób będzie po prostu robić to, co chcą”.

Zobacz także  Dlaczego 200-godzinne szkolenie nauczycieli jogi to za mało

Gotowy do nauczania po 200 godzinach?

Pomimo wszystkich pytań dotyczących bezpieczeństwa i jakości 200-godzinnych szkoleń, większość nauczycieli przyznaje, że coś jest lepsze niż nic. „Moim pomysłem na samym początku rozmowy o standardach było wezwanie osoby, która ma 200 godzin szkolenia, instruktorem - kimś, kto może nauczyć z góry określoną sekwencję pozycji fizycznych - a nie nauczycielem lub kimś, kto może wejść do pokoju, ocenić energii i dostosuj nauki jogi do fizycznych i psychicznych potrzeb uczniów ”- mówi Kaminoff.

Ponadto obecne standardy sprawdzają się dla niektórych osób. Tanner z YA, również nauczyciel jogi i trener nauczycieli, jest nieco bardziej zachęcany przez swoich 200-godzinnych absolwentów. Mówi, że około połowa jego uczniów jest gotowa od razu zacząć uczyć. Tanner stosuje rygorystyczny proces aplikacji, w którym wymaga od uczniów zasadniczo przesłuchania, aby zobaczyć, jak ucieleśniona jest ich joga. Przyznaje, że wykracza poza 200-godzinne wymagania YA i postrzega krytykę nowych 200-godzinnych programów YTT jako typową dla każdej rozwijającej się branży, która boryka się ze zwiększoną konkurencją.

Są też setki studentów, którzy co roku kończą 200-godzinne szkolenia czując się upoważnieni do nauczania. Na przykład Conor Byrnes, absolwent 200-godzinny w 2015 roku, miesiąc po ukończeniu szkoły miał zajęcia. „Chociaż 200 godzin to za mało, aby nauczać sztuki nauczania, [w tym czasie] prawie każdy może nauczyć się nauki o nauczaniu jogi” - mówi Byrnes.

Zobacz także YJ Zapytany: czy możesz skutecznie uczyć jogi za pośrednictwem mediów społecznościowych?

Rzeczywiście, ogromna większość nowo zarejestrowanych nauczycieli jogi w ramach YA to 200-godzinne stopnie naukowe - a YA rejestruje tylko około 30 do 50 procent absolwentów YTT, szacuje Tanner. Może się zdarzyć, że ci niezarejestrowani absolwenci nie zamierzają uczyć. Są też nauczyciele pracujący, którzy wywodzą się z linii i stylu, który nie jest zgodny z 200-godzinnym paradygmatem, takim jak Ashtanga lub Iyengar Yoga. YA ma zarejestrowane standardy 500-godzinnych szkoleń, ale McCord z Yoga Alliance wskazuje na kilka barier wejścia: „Niektórych nie stać na więcej”, mówi. I łatwiej jest realizować warsztaty dokształcające, niż poświęcić 500 godzin. YA wykorzystuje opłaty, które pobiera od YTT, aby wspierać nauczycieli, szkoły i ich firmy poprzez stypendia, działania rzecznicze, bezpłatną edukację online, negocjowanie niższych stawek ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej i nie tylko,mówi Tanner. Dodaje, że aktualnym priorytetem dla młodzieży jest walka z potencjalnymi kosztownymi regulacjami rządowymi dotyczącymi YouTube - „rzeczy, których Twój nauczyciel jogi lub ich nauczyciel jogi nigdy nie musiał robić”.

Na razie 200-godzinne szkolenia pozostają standardem i chociaż może nie być jednej jasnej lub popularnej ścieżki, która rozwiązuje problem, że niektórzy uczniowie mogą odnieść sukces jako nauczyciele po 200 godzinach szkolenia, podczas gdy inni nie mają 2000 nauczyciele zgadzają się, że obrady należy kontynuować. W międzyczasie Kaminoff podkreśla dwa krytyczne wnioski: ucz się dalej i nie udawaj, że wiesz, czego nie wiesz.

Dokładnie to zrobił 200-godzinny absolwent Enright. Wkrótce po zakończeniu pierwszego YTT zapisała się na 300-godzinny w innym znanym nowojorskim studiu. Ale tym razem poszła na zajęcia do pracowni i najpierw poznała nauczycieli. „Nie bardzo wiedziałem, czego szukam w programie za pierwszym razem” - wyjaśnia Enright. „Kiedy czytasz programy szkoleniowe online, wszystkie wyglądają tak samo - ale tak nie jest. Radzę pójść i sprawdzić, co jest dla Ciebie odpowiednie ”. Teraz, kiedy kończy swoje 300-godzinne szkolenie, Enright w końcu czuje, że znajduje swój własny głos nauczyciela, potrafi bezpiecznie sekwencjonować i zaczyna zajmować miejsce dla uczniów.

Zobacz także:  Więc ukończyłeś szkolenie nauczycieli jogi - co teraz?

Czy wiesz, że nauczyciele potrzebują ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej? Uzyskaj ochronę i ciesz się kilkunastoma korzyściami (bezpłatne profile w naszym krajowym katalogu, bezpłatne kursy online, zniżki na sprzęt do jogi, by wymienić tylko kilka), które zmieniają dobrych instruktorów w świetnych nauczycieli z kwitnącą firmą. Dołącz do TeachersPlus, wszechstronnego programu członkowskiego YJ już dziś.

Zalecane

Joga dla skoliozy
Anatomia kręgosłupa: co musisz wiedzieć o swoich krzywiznach kręgosłupa
10 sposobów wykorzystania bloków, aby rozwinąć praktykę jogi