Ta praktyka domowa pomoże ci ponownie połączyć się z ciałem po poronieniu

Potrzeba było innej osoby, która rosła we mnie, aby słuchać mojego ciała. Potem straciłam dziecko i poczułam, że moje ciało kłamie. Nie wiedziałem już, w co mam wierzyć.

Jako nauczyciel jogi, każdego dnia zachęcam ludzi do zaufania swoim ciałom. Jednak zanim zaszłam w ciążę, nie zawsze słuchałam swojego ciała tak głęboko, jak powinnam. Pokonałem apetyt na mięso, kiedy moje żelazko było niskie i obudziłem się za wcześnie, kiedy rozpaczliwie potrzebowałem snu. Zignorowałem sygnały pełni i zjadłem dodatkowe ciasteczko i zignorowałem sygnały głodu, obserwując swoją wagę. W chwili, gdy na linii pojawiło się kolejne życie - we mnie - wszystko to natychmiast się zmieniło. Moje ciało i dziecko były szefem, a ja byłem ich wiernym sługą.

Zobacz także  Joga po poronieniu: praktyka uzdrawiania w 6 pozach

Od momentu, gdy te dwie różowe linie pojawiły się na teście, wiedziałem, że ta podróż będzie krucha. Z każdym dniem, w którym byłam radosna i podekscytowana, byłam też przerażona. Wiemy, że życie wymknęło się spod naszej kontroli, ale nigdy bardziej niż wtedy, gdy wychowujesz w sobie inną osobę. Tak, możesz zadbać o siebie, jeść odpowiednie pokarmy i mądrze dokonywać wyborów, ale ostatecznie decyzja, czy to dziecko ujrzy światło dzienne, nie leży w twoich rękach. A ponieważ w całym swoim życiu nigdy nie chciałeś niczego więcej, to jest najbardziej przerażające uczucie, gdy jesteś poza kontrolą.

Więc trzymałem się rzeczy, które mogłem kontrolować. Słuchałem ludzi, którzy zapewniali mnie, że mdłości i objawy ciąży są oznaką zdrowego dziecka. Moje objawy stały się kotwicą - czymś, czego można się trzymać. Szturchałam piersi, aby upewnić się, że nadal są obolałe, i sprawdzałam mdłości, czekając minutę lub dwie dłużej niż powinienem jeść. Sprawdzałem papier toaletowy pod kątem krwi, nawet w środku nocy. Wsłuchiwałam się w każdy skurcz brzucha, próbując odróżnić trawienie od skurczów. Witryny internetowe i znajomi regularnie zapewniali mnie: „Jeśli nie krwawisz ani nie masz skurczów, wszystko jest w porządku!” Ale nie wszystko było w porządku.

Zobacz także  Żałoba po poronieniu

Kiedy zobaczyliśmy pusty worek na ekranie USG w miejscu, gdzie powinien znajdować się płód, byłam nie tylko smutna, ale także oszukana i zdezorientowana. Jak moje ciało mogło mnie okłamywać? Najtrudniej mi było zrozumieć, że moje ciało mówiło mi jedną rzecz, podczas gdy faktycznie działo się coś zupełnie innego.

Jeśli będziemy mieli szczęście ponownie zajść w ciążę, skąd będę wiedzieć, że z dzieckiem wszystko w porządku? W tym miejscu poronienie może być niesamowicie izolujące. Czujesz, że nie masz się czego trzymać, nic cię nie zakotwicza. Tutaj także poronienie może być okazją do połączenia się z czymś większym. Nadszedł czas, aby spotkać się z siostrami, aby na nowo rozpalić wiarę w plan wszechświata, a co najważniejsze, ponownie połączyć się ze sobą.

Zobacz także  Znajdowanie akceptacji i uzdrawianie poprzez jogę

Teraz pracuję nad naprawą - fizyczną naprawą po utracie życia i osobistą naprawą mojego związku ze sobą. Pracuję nad tym, aby na nowo rozpalić wiarę w mądrość mojego ciała, pamiętając, że dziecko nie rozwijało się dalej, ponieważ coś było nie tak. Decyduję się również skupić się na tym, że moje ciało doświadczyło tworzenia, choćby przez krótki czas. Nie wiem, czy możemy to powtórzyć. Mam nadzieję. Ale wiem, że przez kilka chwil mojego własnego cennego życia doświadczyłem daru stworzenia.

Ta sekwencja była dla mnie niesamowicie uzdrawiająca i pomocna po mojej stracie - sposób na powiedzenie „dziękuję” i ponowne połączenie się z moim ciałem. Mam nadzieję, że zrobi to samo dla Ciebie. 

Pozycja gromu (Vajrasana), wariacja

1/8

Zalecane

Medytacja w 3 krokach, aby znaleźć swoją karierę
Mandale i medytacje w życiu codziennym
Nauczanie Sattvy