5 etapów nieprzywiązania: nauka odpuszczania

Nigdy nie zapomnę, kiedy po raz pierwszy poważnie zastanawiałem się nad związkiem między oderwaniem a wolnością. Miałem 20 lat i mieszkałem z przyjacielem w Vermont, próbując odzyskać równowagę w trakcie trudnego rozstania. Pewnego wieczoru, znudzony moim mopem, mój przyjaciel włączył lokalną alternatywną stację radiową, która akurat nadawała Ram Dass. Opowiadał słynną anegdotę o tym, jak łapiesz małpę w Indiach. - Wrzucasz garść orzechów do słoika z małym otworem - wyjaśnił. Małpa wkłada rękę do słoika, chwyta orzechy, a potem stwierdza, że ​​nie może wyciągnąć pięści przez otwór. Gdyby małpa po prostu puściła orzechy, mógłby uciec. Ale tego nie zrobi.

Przywiązanie prowadzi do cierpienia, podsumował Ram Dass. To takie proste: brak przywiązań prowadzi do wolności.

Wiedziałem, że mówi bezpośrednio do mnie. Między moim nałogiem papierosów dwóch paczek dziennie a bolesnym związkiem byłam zdecydowanie przywiązana - i zdecydowanie cierpiałam. Ale puszczenie mojej garści orzechów wydawało się nie do pomyślenia. Nie wyobrażałem sobie, jak wyglądałoby życie bez dramatu miłosnego romansu, bez papierosów i kawy - nie wspominając o innych, subtelniejszych nałogach, takich jak zmartwienie, uraza i osąd. Mimo to, historia małpy i słoika pozostała ze mną, ładunek głębinowy czekający na odpalenie.

Rok później zostałem początkującym joginem. Nie kręciłem się już z dziewczynami, które słuchałyby moich ostatnich problemów. Zamiast tego spędzałem czas z ludźmi, których odpowiedzią na każdy wyraz niezadowolenia było „odpuść”. Dążąc do prostoty, beztrosko odrzuciłem karierę, mieszkanie i chłopaka. To, czego nie udało mi się pozbyć, to zmartwienie, uraza i skłonność do krytykowania. Krótko mówiąc, po prostu przeniosłem się z jednego bieguna behawioralnego na drugi, w wyniku czego nadal cierpiałem.

Zobacz także Jak odpuścić i przestać się troszczyć o to, co myślą inni ludzie, korzystając z prawa nieprzywiązania Deepaka Chopry

Co to jest nieprzywiązanie?

Kilka lat zajęło mi wyrzucenie dziecka zamiast kąpieli, aby zrozumieć, że oderwanie się nie dotyczy spraw zewnętrznych. W rzeczywistości, jak to często bywa w przypadku wielkich problemów życia duchowego, brak przywiązań wiąże się z głębokim paradoksem. To prawda, że ​​osoby pozbawione bałaganu w życiu mają więcej czasu na wewnętrzną praktykę. Ale na dłuższą metę oderwanie się od rodziny, majątku, aktywności politycznej, przyjaźni i poszukiwań zawodowych może w rzeczywistości zubożyć nasze życie wewnętrzne. Zaangażowanie z ludźmi i miejscami, umiejętnościami i pomysłami, pieniędzmi i dobytkiem jest tym, co stanowi podstawę wewnętrznej praktyki w rzeczywistości. Bez tych zewnętrznych relacji i presji, jaką tworzą, trudno jest nauczyć się współczucia; stłumić gniew, dumę i zatwardziałość serca; aby wprowadzić duchowe spostrzeżenia w czyn.

Dlatego nie możemy używać dystansu jako wymówki, aby nie zajmować się podstawowymi kwestiami, takimi jak utrzymanie, władza, poczucie własnej wartości i relacje z innymi ludźmi. (Cóż, możemy, ale w końcu te problemy pojawią się i uderzą nas w twarz, jak obraza z filmu z lat 50.). Nie możemy też uczynić z dystansu synonimem obojętności, beztroski czy bierności. Zamiast tego, możemy ćwiczyć oderwanie jako umiejętności, być może w istotny umiejętności do zaparzania nasze życie w sposób uczciwy i łaski.

Bhagawadgita, która z pewnością jest podstawowym tekstem o praktyce nieprzywiązania, jest cudownie wyraźna w tej kwestii. Kryszna mówi Ardżunie, że działanie bez przywiązań oznacza robienie tego, co właściwe dla samego siebie, ponieważ należy to zrobić, bez martwienia się o sukces lub porażkę. (TS Eliot parafrazował radę Kryszny, pisząc: „Dla nas jest tylko próbowanie. Reszta to nie nasza sprawa”).

W tym samym czasie Kryszna wielokrotnie przypomina Ardżunie, aby nie robił wszystkiego, co w jego mocy, w roli, jakiej wymaga od niego przeznaczenie. W pewnym sensie Bhagawadgita to jedna długa nauka o tym, jak działać z maksymalną łaską pod maksymalnym naciskiem. Gita w rzeczywistości odpowiada na wiele pytań, które mamy na temat braku przywiązań - wskazując na przykład, że tak naprawdę powinniśmy rezygnować nie z naszych rodzin czy zdolności do przyjemności, ale z naszej tendencji do utożsamiania się z naszymi ciałami i osobowościami, a nie z czystymi , nieśmiertelna świadomość.

Jak praktykować dystans

Jednak Bhagavad Gita nie zawiera odpowiedzi na wszystkie nasze pytania. To dobrze; prawdziwym sokiem życia wewnętrznego jest odkrywanie, krok po kroku, jak sami znaleźć te odpowiedzi. Na przykład, jak możemy się zakochać i zachować dystans? Gdzie znajdujemy motywację do założenia firmy, napisania powieści, ukończenia szkoły prawniczej lub pracy na izbie przyjęć miejskiego szpitala, jeśli nie zależy nam głęboko na wyniku tego, co robimy? Jaki jest związek między pragnieniem a brakiem przywiązania? Jaka jest różnica między prawdziwym brakiem przywiązania a obojętnością związaną z wypaleniem?

A co z aktywizmem społecznym? Czy można na przykład walczyć o sprawiedliwość bez wpadania w złość lub poczucie niesprawiedliwości? Jest też związek między brakiem przywiązania a doskonałością. Niemożliwe jest osiągnięcie doskonałości w czymkolwiek - w tym w praktyce duchowej - jeśli nie jesteśmy gotowi rzucić się w 100%. Czy możemy to zrobić i nadal być oderwanym?

Są też naprawdę zawiłe kwestie, sytuacje, które wydają się dosłownie definiowane przez przywiązanie, takie jak nasz stosunek do naszych dzieci lub do naszych własnych ciał. Jak pracujemy z przywiązaniami tak wewnętrznymi, że puszczenie ich jest jak odpuszczenie samego życia?

Mam przyjaciela, którego 18-letni syn porzucił szkołę i teraz mieszka na ulicy, nie chcąc znaleźć pracy. Moja przyjaciółka i jej były mąż zrobili wszystko, co w ich mocy, aby zatrzymać syna w szkole, łącznie z obietnicą wsparcia go finansowo poprzez dowolną formę szkolenia, które wybrał. Gdy żaden z ich wysiłków nie przyniósł rezultatów, skorzystali z fachowej porady i wycofali wsparcie finansowe. Teraz, kiedy chcą go zobaczyć, jadą sześć godzin na północ i idą do parku, gdzie przesiaduje, i szukają go. Ich syn wydaje się być w porządku w całej sytuacji, ale mimo to budzą się w środku nocy, wyobrażając sobie go zimnego, głodnego lub ciężko rannego, i codziennie przechodzą przez różne etapy zmartwienia, strachu i złości.

„To jest wybór, jakiego dokonuje, jeśli chodzi o sposób, w jaki chce żyć” - mówią sobie, czerpiąc z duchowych nauk, które ich karmiły. „To część jego podróży. Ma własną karmę”. Ale jak przestać być przywiązany do dobrego samopoczucia swojego syna? Czy możesz po prostu przeciąć sznurek, który łączy cię z długo kultywowanym poczuciem troski i odpowiedzialności? W takich chwilach jak ta - zwykle w czasach straty, ponieważ strata jest notorycznie trudniejsza do oderwania niż sukcesu - stajemy w obliczu twardej prawdy o praktyce nieprzywiązania: brak przywiązania rzadko jest czymś, co osiągamy raz na zawsze. To codzienny proces akceptacji rzeczywistości, która się przedstawia, próba dostosowania naszych działań do tego, co uważamy za słuszne, i rezygnacji z wyniku.

W jedno z urodzin bezdomnego synka odnalazła go matka, zabrała na obiad i kupiła mu nowe ubrania. Nie podobały mu się spodnie, więc zostawił je i poszedł w swoich starych. - Przynajmniej go widziałem. Przynajmniej mogłem mu powiedzieć, że go kocham - powiedział później mój przyjaciel. „Mógłbym mu przypomnieć, że za każdym razem, gdy zechce dokonać innych wyborów, jesteśmy tutaj, aby mu pomóc”.

Podziwiam sposób, w jaki ta kobieta trzyma złożoność swoich uczuć do swojego syna, robiąc, co może, jednocześnie rozpoznając to, czego nie ma do zrobienia, szukając sposobu, aby znaleźć to, co najlepsze w danej sytuacji, bez przemilczania jej trudności. W jej oderwaniu nie ma nic Pollyanny; to ciężko wygrane. Życie wymaga tego od nas wszystkich - od nas wszystkich - wcześniej czy później, ponieważ jeśli ten świat jest szkołą, która ma nas nauczyć kochać, jest to również szkoła, która uczy nas, jak radzić sobie ze stratą.

Zobacz także:  Kobiety z Mudry muszą oderwać się od chaosu życia

5 etapów oderwania się 

Kiedy wszystko idzie dobrze, kiedy czujemy się silni i pozytywnie nastawieni, kiedy jesteśmy zdrowi i pełni inspiracji, kiedy jesteśmy zakochani, łatwo jest się zastanawiać, dlaczego teksty jogiczne tak wiele mówią o braku przywiązań. Kiedy stajemy w obliczu straty, żalu lub porażki, wygląda to znacznie bardziej zachęcająco - nasza praktyka nieprzywiązywania się staje się liną ratunkową, która może nas przenieść z ostrego cierpienia do czegoś bliskiego pokojowi.

Jednak nie możemy skoczyć do oderwania się. Dlatego Bhagawadgita zaleca rozwijanie naszych mięśni oderwania poprzez codzienną pracę, zaczynając od drobiazgów. Oderwanie się wymaga praktyki i objawia się etapami.

Etap pierwszy: potwierdzenie

Kiedy mamy do czynienia z poważną stratą lub silnym przywiązaniem, zawsze musimy zacząć od uznania i pracy z naszymi uczuciami. Te uczucia są najtrudniejszymi aspektami przywiązania: podekscytowane pragnienie, które odczuwamy, gdy czegoś pragniemy, niepokój, jaki odczuwamy przed utratą go oraz poczucie beznadziejności, które może się pojawić, gdy nie uda nam się tego osiągnąć.

Potwierdzenie nie oznacza tylko uznania, że ​​czegoś bardzo chcesz lub że czujesz stratę. Kiedy czegoś chcesz, poczuj , jak tego chcesz - znajdź w swoim ciele uczucie pragnienia. Kiedy czujesz się zarozumiały w kwestii zwycięstwa, bądź z tą częścią siebie, która chce ci uderzyć w klatkę piersiową i powiedz: „Ja, ja, ja!”. Zamiast odpychać niepokój i strach przed utratą tego, na czym ci zależy, pozwól temu powrócić i weź wdech. A kiedy doświadczasz beznadziejności rzeczywistej straty, pozwól na to. Pozwól sobie płakać.

Etap drugi: zapytanie wewnętrzne

Po czuł swoje uczucia, trzeba przetwarzać je przez siebie śledztwa. Aby to zrobić, zacznij od zbadania przestrzeni uczuć, którą pragnienie, żal lub beznadziejność wywołuje w twojej świadomości, być może nadając jej nazwę sobie i stopniowo wydychając treść, fabułę. (To czasami pomaga mówić do siebie na jakiś czas wcześniej, aby zająć się częścią ciebie, że potrzeby pocieszające. Przypomnij sobie, że zrobić posiadają zasoby, przypomnieć pomocnych nauk, módl się za pomoc i wskazówki, lub po prostu powiedzieć: „Mogę być uzdrowionym "z każdym wydechem).

Aby rozpocząć część procesu polegającą na pytaniu o siebie, wejdź w kontakt ze swoim wewnętrznym świadkiem. Następnie zbadaj energię uczuć. Gdy wejdziesz głębiej w tę energię, jej sękate, lepkie właściwości zaczną się rozpuszczać - na razie. W każdym procesie pracy z uczuciami ważne jest, aby znaleźć sposób na zgłębienie swoich uczuć, który pozwoli wam obojgu być z nimi obecnymi i nieco od nich odejść.

Etap trzeci: przetwarzanie

Na trzecim etapie odłączenia zaczynasz zdawać sobie sprawę z tego, co przydało się w podróży, którą właśnie odbyłeś, w zadaniu, związku lub etapie życia, z którym pracujesz, niezależnie od tego, jak to wszystko się potoczyło. Matka, która wróciła po urodzinach syna i pomyślała: „Przynajmniej go widziałem”, przeżywała jedną wersję tego uznania. Wielu z nas osiąga trzeci etap oderwania się, kiedy zdajemy sobie sprawę, że faktycznie coś osiągnęliśmy, nawet jeśli jest to tylko lekcja, czego nie robić.

Młody naukowiec, którego znam, spędził dwa lata na badaniach definiujących karierę i był bliski przełomu, kiedy pewnego dnia wziął do ręki dziennik i odkrył, że ktoś inny dotarł tam wcześniej. Był zdruzgotany i stracił entuzjazm do swojej pracy. „W moim umyśle pojawiały się beznadziejne myśli”, powiedział mi. „Zacząłem myśleć:„ Po prostu nie masz szczęścia; bogowie nauki nigdy nie pozwolą ci odnieść sukcesu ”. Nie chciałem nawet iść do laboratorium ”.

Nauczył się radzić sobie ze swoją beznadziejnością, stosując kombinację taktyk: uważności („To tylko myśl”), odpowiadania na nią („Sprawy się poprawią!”) I modlitwy. Powiedział mi, że wiedział, że zaczął się odłączać (słowo, którego użył, w rzeczywistości było uzdrawiające), kiedy zdał sobie sprawę, jak wiele się nauczył z badań, które przeprowadził i jak to się później przyda.

Etap czwarty: twórcze działanie

Naukowiec osiągnie czwarty etap oderwania się, kiedy będzie mógł rozpocząć coś nowego z prawdziwym entuzjazmem do zrobienia tego, a nie z potrzeby udowadniania czegoś.

Strata lub pragnienie mogą nas sparaliżować, tak że nie mamy woli działania lub działania w sposób bezsensowny, nieskuteczny. Jednym z powodów, dla których poświęcamy czas na przetworzenie, jest to, że kiedy działamy, nie jesteśmy sparaliżowani strachem ani nie jesteśmy napędzani gorączkową potrzebą zrobienia czegoś (czegokolwiek!), Aby przekonać siebie, że mamy pewien stopień kontroli. Na wczesnych etapach straty lub w uścisku silnego pragnienia czasami lepiej jest zrobić minimum, aby przetrwać. Jednak w miarę postępów w przetwarzaniu pomysły i plany zaczną w tobie pojawiać się i poczujesz rzeczywiste zainteresowanie ich realizacją. Wtedy możesz podjąć twórcze działanie.

Etap piąty: wolność

Osiągnąłeś ten etap, kiedy myślenie o swojej stracie (lub rzecz, której pragniesz) nie koliduje z normalnym poczuciem dobrego samopoczucia. Pożądanie, strach i beznadziejność są głęboko zakorzenione w naszej psychice i odczuwamy ich przyciąganie, ilekroć istnieje jakakolwiek pozostałość przywiązania. Wiemy, że zaczęliśmy osiągać prawdziwy dystans w sytuacji, gdy możemy kontemplować to, co się dzieje, bez natychmiastowego zaślepienia tych uczuć.

Piąty etap to stan prawdziwego wyzwolenia, który mędrzec Abhinavagupta opisuje jako uczucie zrzucenia ciężkiego brzemienia. To niemała rzecz. Za każdym razem, gdy uwalniamy się od jednego z tych lepkich uczuć, odblokowujemy kolejne ogniwo w tym, co teksty jogiczne nazywają łańcuchem niewoli.

Zobacz także  Stoke Your Spirit: Achieve True Meditation

Praktykuj brak przywiązań jako ofertę

Niezależnie od tego, czy robimy to codziennie, czy jako sposób radzenia sobie z dużym wybojem na naszej drodze, ćwiczenie dystansu jest łatwiejsze, jeśli robimy to z miękkim nastawieniem. Mam ogromny szacunek dla podejścia wojownika Zen do życia wewnętrznego, takiego, w którym bohatersko wyrzekasz się swoich słabości i radzisz sobie z trudnymi sprawami, być może używając swojego poczucia humoru, aby dać ci siłę, by iść naprzód. Ale kiedy próbuję się w ten sposób oderwać, wydaje się, że prowadzi to do pewnego rodzaju emocjonalnego głębokiego zamrożenia.

Zamiast tego, sposobem, w jaki złagodzę się w kierunku oderwania się od przywiązań, jest praktykowanie ofiarowania. Łączę się z wewnętrzną Obecnością (teksty wedantyjskie nazywają to Byciem / Świadomością / Błogością), a następnie ofiarowuję wszystko, co robię, cokolwiek zamierzam lub chcę, lub cokolwiek próbuję osiągnąć wolny od. Oto tradycyjna metoda przedstawiona w Bhagavad Gicie: ofiaruj Bogu owoce swojej pracy.

Każda duchowa tradycja zawiera jakąś formę ofiary (i jakąś formę Boga), ale w przypadku praktyki nieprzywiązania, dwoma najpotężniejszymi sposobami oferowania są poświęcenie swoich działań i przekazanie swoich lęków, pragnień, wątpliwości i przeszkód jednej Świadomości . Oferowanie naszych działań pomaga nam uczyć robienia rzeczy nie dla żadnego konkretnego zysku lub osobistego celu, ale po prostu jako akt pochwały lub wdzięczności lub jako sposób na połączenie naszej świadomości z większą świadomością. Oferowanie naszych pragnień, lęków i wątpliwości rozluźnia ich władzę, przypominając nam, abyśmy zaufali Obecności - źródłu zarówno naszych tęsknot, jak i ich spełnienia.

Oto jak może wyglądać praktyka oferowania.

Po pierwsze, przypomnij sobie największy i najłagodniejszy poziom rzeczywistości, z którym możesz się połączyć - czy to ludzkość, konkretny nauczyciel czy boska postać, poczucie jedności, czy po prostu wielki zbiorowość świata przyrody: ludzi, zwierząt, roślin , ziemia i powietrze, gwiazdy i planety oraz sama przestrzeń. Lub po prostu stań się świadomy swojej własnej istoty, Obecności lub energii, która jest najbardziej istotna dla Twojego życia.

Gdy to zrobisz, przypomnij sobie czynność, którą zamierzasz wykonać, lub wynik, który masz nadzieję przynieść. Mentalnie złóżcie z tego ofiarę Obecności. Możesz powiedzieć coś w rodzaju: „Ofiaruję to źródłu wszystkiego, prosząc, aby zostało to wykonane w najlepszy możliwy sposób”. Jeśli twoim problemem jest silne przywiązanie lub coś, co przeszkadza ci w tobie, twoim życiu lub komuś innemu, pomyśl o tym i zaoferuj to. Możesz powiedzieć: „Niech w tej sytuacji będzie równowaga i harmonia”, „Niech wszystko się ułoży z korzyścią dla wszystkich” lub „Niech wszystko ułoży się według najwyższego dobra”.

Jeśli bardzo zależy ci na tym, co oferujesz - pragnieniu określonego związku lub życzeniu dobrobytu sobie lub osobie, którą kochasz - możesz zauważyć, że nie chcesz tego puścić. Jeśli tak jest, zaoferuj to ponownie. Ofiaruj ją, aż poczujesz rozluźnienie utożsamiania się z nadzieją, strachem, pożądaniem, złością lub poczuciem niesprawiedliwości. Zawsze, gdy poczujesz uścisk przywiązania, zaoferuj go ponownie.

Kiedy już złożysz ofiarę, pozwól sobie pozostać w czuciowej przestrzeni, którą stworzyłeś w sobie. Pielęgnująca siła Obecności jest jedyną mocą, która naprawdę rozpuszcza lęki i przywiązania. Im lepiej poznajemy tę ogromną, łagodną energię, tym bardziej zdajemy sobie sprawę, że jest ona źródłem naszej mocy i miłości. I wtedy nasz brak przywiązania staje się czymś większym - nie oderwaniem od pożądania czy strachu, ale świadomością, że to, kim jesteśmy, jest tak wielkie, że może zawierać w sobie wszystkie nasze mniejsze uczucia i nadal być całkowicie wolne.

Zobacz także  Życie Happens: Joga Sutra's Take On Suffering

O naszym autorze

Jako długoletnia felietonistka Yoga Journal, Sally Kempton wykorzystuje filozofię tantry, techniki medytacyjne i mity hinduskie, aby rzucić światło na codzienne wyzwania i pomóc czytelnikom w pełni przeżyć jogę. Oprócz jej książek do medytacji i programów audio, jej nauki można znaleźć na jej kursach online i odosobnieniach medytacyjnych na całym świecie.

Zalecane

Wyrównanie czakr: Uzyskaj dostęp do swojego Najwyższego Ja poprzez ciało subtelne
Jak joga uratowała mi życie
Ostateczna Wibracja: Moc Bhakti Jogi i Kirtanu