Mądry gość

Niezależnie od tego, czy uczy tantry, śpiewa mantry, czy prowadzi Amerykanów na pielgrzymkę do świętych miejsc Indii, Pandit Rajmani Tigunait jest pełen radości życia. Wychowany w ortodoksyjnej rodzinie bramińskiej, jego pierwszymi duchowymi nauczycielami byli jego rodzice. Kontynuował naukę z joginami w swoich ukochanych Indiach, zanim przeniósł się do Stanów Zjednoczonych w 1979 roku na zaproszenie swojego guru Swamiego Ramy. Od 30 lat podróżuje po całym świecie jako nauczyciel, a obecnie jest dyrektorem Himalayan Institute, non-profit centrum jogi z siedzibą w Honesdale w Pensylwanii.

Jakie było Twoje dzieciństwo w Indiach?

Mój ojciec był znawcą sanskrytu. Po prostu obserwując, co robią moi rodzice - pranajama, medytacja, recytacja pism świętych - nauczyłem się. Chodziłam też do sanskryckiej szkoły, gdzie kształciłam się tak samo, jak tysiąc lat temu uczyły się dzieci w Indiach. Zanim poszedłem na studia, praktykowałem już medytację, ale hatha joga nie była jeszcze częścią mojego życia. Odwiedziłem sieć sadhu, swamich i tantryków mojego ojca i zdałem sobie sprawę: „Hej, wow! Tak mówią pisma święte - praktykujesz pranajamę i medytację dopiero po osiągnięciu biegłości w asanach”. Więc nauczyłem się jogi trochę wstecz.

Kiedy spotkałeś swojego guru, Swamiego Ramę?

Poznałem go w 1976 roku w pięciogwiazdkowym hotelu w New Delhi. Do tego czasu uczyłem się jogi fragmentarycznie. Swamidżi wszystko usystematyzował.

Jak ewoluowała twoja praktyka?

Swamidżi pomógł mi znaleźć praktykę łączącą różne aspekty mojej istoty: moje ciało, mój oddech, mój umysł, moje życie rodzinne i życie duchowe. Tą praktyką była Tantra, ścieżka integracji. Przez ostatnie 27 lat kroczę tą ścieżką i znajduję w niej tak wiele spełnienia.

Co to jest tantra?

Tantra to zintegrowane podejście do życia, w którym święte i przyziemne nie są oddzielone. Celem jest odnalezienie wolności tutaj na świecie i nie tracenie czasu na szukanie wolności z dala od świata, ponieważ tak się nie dzieje. Kiedy ludzie próbują uciec od świata, jest to kompletna katastrofa. Matka Natura złożyła tak wiele bogactwa bezpośrednio w naszym ciele, naszych zmysłach, naszym umyśle, naszej duszy, naszej rodzinie, naszym społeczeństwie, naszym naturalnym świecie. Celem sadhany, praktyki duchowej, jest odkrycie w nas wielkiego bogactwa. To podejście do pełnego życia jest podejściem tantrycznym.

Uczysz Żywej Tantry. O czym to jest?

Uczę praktyk, które pomagają nam odkryć wibrującą energię prany, czyli siłę życiową, która jest podstawą naszej siły, witalności, męskości, młodości, wewnętrznego piękna i wewnętrznej radości. Jedna praktyka, której nauczam, nazywa się prana dharana (koncentracja siły pranicznej); wyrywa umysł z bezwładności i lenistwa i czyni go ostrym i jednopunktowym, jednocześnie napełniając duszę niezłomną wolą.

Skąd wiesz, że znalazłeś odpowiednią praktykę?

Jeśli pomaga mi to leczyć i wzmacniać moje ja, jeśli pomaga mi poszerzyć świadomość, jeśli pomaga mi stać się zdrowszą, szczęśliwszą, spokojniejszą, zamożniejszą osobą, to jest to dla mnie właściwa praktyka.

Jaka jest Twoja rada dla uczniów jogi?

Daj swojemu ciału, umysłowi i duszy pożywienie, którego potrzebują, aby były zdrowe i silne. Następnie powiedz: „Hej, panie Mind, czy możesz być trochę spokojny i wyciszony i skierować się do wewnątrz? Pan Dusza naprawdę chce się z tobą spotkać”. Wtedy wszystko się ułoży!

Zalecane

Anatomia 101: Sekwencja otwierania biodra + równoważenia
Najlepsze urządzenia do ćwiczeń oddechowych
Czy CorePower Yoga ma problem korporacyjny?