Pierwsza Księga Jogi: Trwały wpływ Bhagavad Gity

Na widok tego twój niesamowity kształt,

Pełne ust i oczu, stóp, ud i brzuszków,

Okropne z kłami, mistrzu,

Wszystkie światy są porażone strachem, tak jak ja.

Kiedy cię widzę, Wisznu, wszechobecny,

Na ramionach niebo, w odcieniach tęczy,

Z otwartymi ustami i wpatrującymi się w płomienie oczami ...

Cały mój pokój odszedł; moje serce jest niespokojne.

—Doktor Atomic (akt 2, scena 2, refren)

Gdybyś był na którymkolwiek ze spektakli Doktora Atomica , opery Johna Adamsa o detonacji pierwszej bomby atomowej w pobliżu Los Alamos w Nowym Meksyku, usłyszałeś te słowa i być może byłbyś przerażony obrazem hinduskiego boga, który namalowali. Wisznu. Ale werset nie jest oryginalny dla dzieła Adamsa; został z szacunkiem okradziony z Bhagavad Gity (w tym przypadku tłumaczenie Swamiego Prabhavanandy i Christophera Isherwooda z 1944 roku). Adams nie jest jedynym Amerykaninem, który znalazł inspirację w tej pracy. Raczej działa w długiej tradycji pożyczania i zawłaszczania. Jeśli wiesz, gdzie szukać, możesz znaleźć Gitę w niektórych z najbardziej znanych i szanowanych dzieł amerykańskiej literatury i filozofii, od wiersza Ralpha Waldo Emersona „Brahma” po wiersz TS EliotaCztery kwartety , nie wspominając o brytyjskich piosenkach popowych, które znalazły się na szczycie amerykańskich list przebojów. Jak się okazuje, Bhagawadgita przemawiała do ludzi Zachodu w ogóle, a Amerykanów w szczególności niemal od chwili, gdy w połowie XIX wieku dostali w swoje ręce angielskie tłumaczenie.

Co to jest Bhagawadgita?

Gita to szósta księga Mahabharaty, jednego z najsłynniejszych indyjskich poematów epickich. Nie jest jasne, kiedy dokładnie powstała Gita - szacunki różnią się znacznie, ale wielu uczonych sugeruje, że została ukończona około 200 roku ne, a następnie włączona do większego dzieła; wielu postrzega to jako pierwsze w pełni urzeczywistnione pismo o jodze. Choć może się wydawać dziwne, że taki starożytny tekst z obcej kultury został tak entuzjastycznie przyjęty przez ludzi Zachodu, Gita, jak wszystkie naprawdę wielkie dzieła literackie, można czytać na wielu poziomach: metafizycznym, moralnym, duchowym i praktycznym; stąd jego atrakcyjność.

Przeczytaj Bhagavad-Gitę

Tym, którzy nie mieli przyjemności jej przeczytać, Gita opowiada o dialogu między Ardżuną, jednym z pięciu książąt Pandavów, a hinduskim bóstwem Kryszną, który w tym eposie służy jako woźnica Ardżuny. Ardżuna i jego bracia zostali wygnani z królestwa Kurukszetry na 13 lat i odcięci od ich prawowitego dziedzictwa przez inną frakcję rodziny; Gita podejmuje walkę o odzyskanie tronu, co wymaga, aby Ardżuna prowadził wojnę z własnymi krewnymi, wykorzystując swoje znaczne umiejętności wojskowe.

Historia zaczyna się na zakurzonych równinach Kurukszetry, gdzie Arjuna, słynny łucznik, jest gotowy do walki. Ale on się waha. Widzi ustawionych przeciwko niemu przyjaciół, nauczycieli i krewnych i wierzy, że walcząc - i prawdopodobnie zabijając - ci ludzie popełniliby ciężki grzech i nie mogliby przynieść nic dobrego, nawet gdyby miał odzyskać królestwo. Kryszna beszta go za jego tchórzostwo - w końcu Arjuna pochodzi z kasty wojowników, a wojownicy są przeznaczeni do walki - ale potem przedstawia duchowe uzasadnienie walki z wrogami, które obejmuje dyskusję o karmie , jnana i bhakti jodze , a także naturę boskości, ostateczne przeznaczenie ludzkości i cel śmiertelnego życia.

Zobacz także Potrzebujesz dobrej lektury? Zacznij od tych książek o jodze

Wpływ Bhagawadgity na pisarzy

Dzieło o świetlistej i zaskakującej intensywności, Gita oferuje to, co Henry David Thoreau opisał jako „niesamowitą i kosmogonalną filozofię ... w porównaniu z którą nasz współczesny świat i jego literatura wydają się mizerne i trywialne”. Chociaż różni myśliciele, poeci, autorzy piosenek, nauczyciele jogi i filozofowie, których przyciągnęła Gita, żaden pojedynczy wątek nie został podjęty i wpleciony w kulturę zachodnią, czytelników zaintrygowały trzy główne tematy: natura boskości; joga, czyli różne sposoby nawiązywania kontaktu z tą boskością; i wreszcie rozwiązanie odwiecznego konfliktu między wyrzeczeniem się świata - często uważanym za najszybszą drogę do duchowego oświecenia - a działaniem.

Przeczytajcie Paths to God: Living the Bhagavad Gita

Weźmy na przykład Ralpha Waldo Emersona. W listopadzie 1857 roku Emerson złożył jedną z najbardziej dramatycznych deklaracji uczucia dla Gity, jakie można sobie wyobrazić: napisał wiersz zatytułowany „Brahma” do inauguracyjnego wydania „ The Atlantic Monthly” . Pierwsza zwrotka brzmi:

"Jeśli czerwony pogromca myśli, że zabija,

Albo jeśli zabity myśli, że został zabity,

Nie znają dobrze subtelnych sposobów

Trzymam się, przechodzę i ponownie się obracam. "

Wiersz zawdzięcza wielki dług Gicie oraz Upaniszadzie Katha. Wydaje się, że w szczególności pierwszy werset został prawie dosłownie usunięty z rozdziału 2 Gity, kiedy Kryszna próbuje przekonać Ardżunę do walki: „Człowiek, który wierzy, że to dusza zabija, i kto myśli, że dusza może być zniszczeni, obaj są jednakowo zwiedzeni, gdyż nie zabija ani nie jest zabijany. " W kilku wersach, które pojawią się później - „Jestem ofiarą, jestem uwielbieniem” i „On także jest moim ukochanym sługą… któremu pochwała i wina są jednym” - masz wiele elementów z wiersza Emersona.

Dzienniki Emersona potwierdzają wpływ Gity na niego. W latach czterdziestych XIX wieku, niedługo po tym, jak zdobył tłumaczenie Charlesa Wilkinsa z 1785 r. (Pierwsze jego tłumaczenie na język angielski), Emerson napisał początkowe wersety „Brahmy”. Dziesięć lat później przyszła do niego reszta. „Brahma” pojawia się jako wydech wersetu między długimi akapitami, które skopiował z Upaniszad.

Uderzające w tym wierszu, który może być nieco zagubiony dla współczesnych czytelników, jest to, jak radykalnie różniła się ta koncepcja boskości od głównego nurtu poglądu na Boga, a nawet od bardziej wybaczającego unitarnego Boga liberałów religijnych, którzy rządzili w Concord i Cambridge, Massachusetts, za życia Emersona.

Poemat „Brahma” był medytacją nad tym, co dziś nazywamy brahmanem, czyli „Absolutem, za i ponad wszystkimi bóstwami… istotami i światami”. W czasach Emersona nazwy tej rozległej, obejmującej całość idei boskości i imię bóstwa stwórcy hinduskiej trójcy były ledwo rozróżnialne; ale jego opis i źródła go zdradzają. Emerson nie tylko zamieniał jedną trójcę na drugą. Świętował ideę Boga, który ożywiał wszystko (zarówno zabójcę, jak i zabijanego) i rozpuszczał wszystkie przeciwieństwa („Cień i światło słoneczne są tym samym”).

Publiczność Emersona była mniej urażona niż oszołomiona jego wstawieniem tego kawałka Gity do Atlantyku . Uważali, że jego wiersz jest nieprzenikniony i komicznie nonsensowny. Parodie były szeroko publikowane w gazetach w całym kraju.

A jednak, jeśli potraktować poważnie, ta wersja boskości może być albo ogromną ulgą (jeśli za wszystkim stoi Brahman, ludzie mają znacznie mniejszą wolę wolnej woli, niż nam się wydaje) lub niesamowicie niepokojąca (co dzieje się z moralnością, gdy „cień i światło słoneczne” lub dobro i zło to to samo?).

Wypróbuj ręcznie rzeźbiony stół ołtarzowy

Bhagawadgita i bomba atomowa

W Gicie najpotężniejsza artykulacja tej idei nie pojawia się w drugim rozdziale, powtórzonym w poemacie Emersona, ale w jedenastym, kiedy Kryszna pokazuje Ardżunie swoją prawdziwą naturę. Aby to zrobić, musi tymczasowo udzielić Arjunie daru mistycznego wglądu, ponieważ nie można zobaczyć Kryszny w jego chwale gołym okiem.

To, co widzi Ardżuna, to wielopostaciowy obraz, którego ledwo można opisać. Jest bezgraniczny, zawiera wszystkie światy i bogów, i jest oszałamiająco piękny, z girlandami, klejnotami i „niebiańskimi ozdobami” i płonie blaskiem tysiąca słońc. Jednocześnie ta istota jest przerażająca, ponieważ ma „niezliczone ramiona, brzuchy, usta i oczy” i wymachuje boską bronią. Jeszcze bardziej przerażające było to: gdy Ardżuna patrzył, tysiące ludzi przedarło się przez kły istoty i zostało zmiażdżonych jego zębami, wśród nich wrogowie Ardżuny na polu bitwy. Ardżuna widzi, jak istota „liże światy ... pożera je płonącymi ustami” (te cytaty pochodzą z tłumaczenia Barbary Stoler Miller). Oznacza to, że widzi niekończące się holokausty i przemoc, których nie powstrzymuje żadna znana ludzkości siła. Arjuna prawie mdleje.

Właśnie tę wizję, jednocześnie chwalebną i okropną, przywołał J. Robert Oppenheimer w jeden z najbardziej fatalnych dni w historii, 16 lipca 1945 r. Oppenheimer stał na czele zespołu naukowców, który zdetonował pierwszą bombę atomową. Widząc ognistą kulę płonącą nad pustynią w Nowym Meksyku, Oppenheimer zacytował Krysznę w chwili, gdy ujawnił swoją prawdziwą naturę jako Wisznu: „Stałem się śmiercią, niszczycielem światów”. Słowa zawiodły Arjunę w obliczu niszczycielskiej natury Wisznu, ale Gita dała Oppenheimerowi język, który dorównuje potędze i przerażeniu bomby atomowej.

Cytat został upamiętniony w wielu artykułach, książkach i filmach. I tak właśnie Oppenheimer wypalił kawałek tego jogicznego pisma w umysłach kolejnego pokolenia Amerykanów. W rzeczywistości od dawna studiował Gita, czytając ją w tłumaczeniu jako student Harvardu, a później w sanskrycie u Arthura W. Rydera, kiedy Oppenheimer wykładał fizykę na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. Powiedział, że przeżycie było ekscytujące i stwierdził, że czytanie sanskrytu jest „bardzo łatwe i całkiem cudowne”. (W przeciwieństwie do tego Albert Einstein był poruszony przedstawieniem stworzenia przez Gitę i kiedyś zauważył: „Kiedy czytam Bhagavad-Gitę i zastanawiam się, w jaki sposób Bóg stworzył ten wszechświat, wszystko inne wydaje się zbyteczne”).

Ale co z widzeniem tej boskości na własne oczy? Kryszna dał Arjunie dar boskiego oka. Reszta z nas ma oczywiście nadzieję, i to w jodze. Gitę można czytać jako przewodnik użytkownika po różnych rodzajach jogi, z których wszystkie prowadzą do oświecenia i wyzwolenia. Thoreau uznał tę możliwość za tak fascynującą, że próbował praktykować jogę opierając się wyłącznie na czytaniu Gity i innych tekstów indyjskich w tłumaczeniu.

Do czasu pisania Waldena (pod koniec lat czterdziestych XIX wieku i na początku lat pięćdziesiątych XIX wieku) Thoreau miał dość precyzyjne poglądy na temat jogi, które umieścił w konkluzji eseju, jakby opowiadał odwieczną hinduską przypowieść. Tam amerykański eseista opowiada historię artysty z Kouroo, który posiadał rzadką i kompletną jednopunktową koncentrację i postanowił wyrzeźbić doskonałą drewnianą laskę. Eony minęły, zanim skończył, ale artysta, oddając się temu prostemu zadaniu, uczynił „najpiękniejszym ze wszystkich dzieł Brahmy. Stworzył nowy system tworzenia laski”.

Ram Dass naucza „Jogi Bhagawadgity”

Niedawno ludzie tacy jak Ram Dass, a także współcześni nauczyciele jogi przekazali, w najbardziej przystępnym języku, ten bardziej praktyczny element Gity. Latem 1974 roku Ram Dass, który do 1963 roku był profesorem psychologii na Harvardzie, prowadził kurs zwany Jogi Bhagawadgity. Miejsce to było historyczne - letnia sesja nowo utworzonego Instytutu Naropa (obecnie uniwersytetu) w Boulder w Kolorado, założonego przez Chogyama Trungpę Rinpocze, buddyzmu tybetańskiego.

Ram Dass traktował czytanie (i nauczanie!) Gity jako ćwiczenie duchowe i zachęcał swoich uczniów do przeczytania tej pracy co najmniej trzy razy, za każdym razem mając na uwadze nieco inną perspektywę. Przypisał również ćwiczenia oparte na Gicie, które mogłyby „przekształcić się w kompletną sadhanę ”, czyli program praktyk duchowych. Obejmowały one prowadzenie dziennika, medytację, kirtan (śpiew), a nawet „chodzenie do kościoła lub świątyni”.

W trakcie Ram Dass zdejmował kolejne warstwy Gity, ale podsumował to w ten sposób: „Chodzi o grę w przebudzenie, o przyjście do Ducha”. W tym kontekście przedstawił karmę, jnanę i bhakti yogę jako różne, jeśli całkowicie ze sobą powiązane, sposoby prowadzenia tej gry. Karma joga była, w ujęciu Ram Dassa, nakazem: „Wykonuj swoją pracę ... ale bez przywiązania”. Powiedział, że oprócz rezygnacji z przywiązania do owoców swojej pracy, musisz także działać „ nie myśląc o sobie jako o aktorach ”.

Przeczytaj Subtle Body: The Story of Yoga in America

Osobiście Ram Dass najbardziej polegał na bhakti, czyli jodze oddania, szczególnie na Guru Kripie, w której praktykujący koncentruje się na guru i polega na łasce guru. Tego lata zaproponował swoim uczniom kilka pomysłów, jak pielęgnować postawę oddania; powiedział im, jak ustawić stół do pudży (podobny do ołtarza) i skąd wiedzieć, kiedy znaleźli swojego guru. Ale dla Ram Dassa chodziło o to, że wszystkie metody czy typy jogi miały swoje pułapki i „pułapki”; zadaniem praktykującego było używanie nawet samych „pułapek” jako narzędzi przebudzenia.

Bhagawadgita jako przewodnik po jodze

Wielu współczesnych nauczycieli jogi, w tym Mas Vidal, duchowy dyrektor Dancing Shiva Yoga i Ayurveda w Los Angeles, zwraca się do Bhagavad Gity, aby zrównoważyć nadmierny nacisk na praktykę asan na Zachodzie. Podobnie jak Ram Dass, Vidal postrzega Gitę jako praktyczny przewodnik do „podnoszenia świadomości”.

Szybko podkreśla też spójność swojego podejścia. Przedstawia on swoim studentom „cztery główne gałęzie jogi” jako jeden system: „Nigdy nie zamierzano jej praktykować jako systemu fragmentarycznego” - podkreśla Vidal. Gałęzie to bhakti (miłość), jnana (nauka), karma (służba) i radża (medytacja). Przede wszystkim Vidal naucza Gity jako metafory duchowej walki, w której praktykujący uczy się używać ciała i umysłu jako narzędzi do przebudzenia - narzędzi, które same w sobie nie mają zbytniej wartości.

Jest jeszcze jeden element Gity: naleganie Kryszny na wartość działania w tym świecie, zamiast uchylać się od jego żądań, wartość, która od dawna przemawia do ludzi Zachodu. Ta koncepcja leży u podstaw karma jogi i nalegań Kryszny, by Arjuna walczył ze swoimi krewnymi, choć to straszne. To prawda, że ​​Arjuna musi wyrzec się owoców swoich czynów, ale musi również porzucić ideę, że zawsze można nie działać. Jak wyjaśnia Kryszna w rozdziale 3 (z tłumaczenia Barbary Stoler Miller):

Człowiek nie może uciec przed mocą

działania poprzez powstrzymanie się od działań ...

Nikt nie istnieje nawet przez chwilę

bez wykonywania czynności

Historyk James A. Hijiya twierdzi, że to nauczanie Gity rozwiązuje zagadkę kariery Roberta Oppenheimera: że stworzył bombę i zalecał jej użycie na Hiroszimie i Nagasaki, tylko po to, by stać się czołowym krytykiem broni jądrowej i wojny. Tak jak Kryszna upierał się, że wyrzeczenie się działania jest znacznie gorsze niż podjęcie zdyscyplinowanych działań (i ostatecznie nie było w żadnym przypadku możliwe), tak Oppenheimer odrzucił wieżę z kości słoniowej i jej iluzję usunięcia dla Projektu Manhattan.

Według Hijiyi Oppenheimer uważał, że naukowcy powinni „działać bezinteresownie, ale skutecznie na świecie”, i powiedział kiedyś: „Jeśli jesteś naukowcem, wierzysz ... że dobrze jest przekazać ludzkości jak największą moc kontrolowania świat." Oppenheimer nigdy nie wzbraniał się przed tym, co uważał za swój obowiązek zawodowy i był w stanie oderwać się, przynajmniej na krótką metę, od ich niekorzystnych konsekwencji. Uważał, że to ludzkość, a nie on, musi poradzić sobie z niesamowitą mocą, którą pomógł wyzwolić, „stosownie do jej światła i wartości”.

To, że amerykańscy myśliciele, poeci i nauczyciele jogi czerpali tyle inspiracji z Gity przez ponad sto lat, jest świadectwem mocy tego pisma. To, że wyciągnęli różne wątki i wplecili je w swoje życie, a nasza kultura jest jeszcze bardziej niezwykłe, biorąc pod uwagę, jak przepraszająco ten pierwszy angielski tłumacz przedstawił tę pracę. „Czytelnik będzie miał swobodę, aby usprawiedliwić niejasność wielu fragmentów” - błagał Charles Wilkins w notatce tłumacza do Bhagvatgeeta - „i zamieszanie uczuć, które przewija się przez całość w jej obecnej formie”.

Wilkins, mimo wszystkich swoich wysiłków, czuł, że nie zdjął całkowicie zasłony tajemnicy Gity. Niezrażeni takimi trudnościami Amerykanie od dawna śpiewają tę niebiańską piosenkę, harmonizując ją z osobliwym temperamentem każdej epoki.

Zobacz także Spiritual Leader Ram Dass on Zen and the Art of Dying

O naszym pisarzu

Stefanie Syman jest autorką Practice: A History of Yoga in America.

Należy pamiętać, że niezależnie pozyskujemy wszystkie produkty, które prezentujemy na yogajournal.com. Jeśli kupujesz za pośrednictwem linków na naszej stronie, możemy otrzymać prowizję partnerską, która z kolei wspiera naszą pracę.

Zalecane

Joga po mastektomii
Ta playlista jogi wdzięczności pomoże Ci ponownie połączyć się w Święto Dziękczynienia
Najlepsze zestawy piłek na stres i siłę