5 lekcji, których nauczyłem się podczas jednodniowego odosobnienia

Jako mama trojga dzieci i położna w pełnym wymiarze godzin czuję się, jakbym nieustannie kroczyła po wodzie - ledwo jestem w stanie utrzymać głowę nad poziomem powierzchni, gdy żongluję przejazdami kolejkami, zajęciami pozaszkolnymi, dwiema 24-godzinnymi zmianami w ruchliwym szpitalu w Filadelfii, znajdowanie czasu na kontakt z mężem, przyjaciółmi, rodziną i nie tylko. I chociaż przez większość dni udaje mi się obudzić o 5 rano, aby wcisnąć się w praktykę jogi, biegać lub wirować, zanim reszta mojego domu się obudzi, czas, który wykroiłem dla siebie, jest w najlepszym przypadku ograniczony.

Dlatego od jakiegoś czasu pragnąłem wyjechać na odosobnienie jogi i marzyć o solidnym tygodniu medytacji i ćwiczeń asan każdego ranka, popołudniowych drzemkach w hamaku i nocach spędzonych na rozkoszowaniu się ekologicznymi zieleniami. i inspirujące rozmowy przy stole. (Żadnego 3-letniego slingu ze słodkich ziemniaków, z którym trzeba się zmagać! Marzycielski!)

Jednak mimo że było dla mnie jasne, że potrzebuję jakiejś ucieczki, która wymagałaby czegoś więcej niż poranna sesja pocenia się lub popijanie kawy z mamą przyjaciół, porzucenie rodziny i życia zawodowego za sobą po prostu nie było w kartach. Dlatego zaintrygował mnie Rise Gatherings Day of Renewal Retreat, jednodniowe wydarzenie zaprojektowane specjalnie po to, by odżywić i wzmocnić kobiety. Mógłbym zorganizować jednodniową  ucieczkę - ale czy miałoby to taki wpływ? Okazuje się, że odpowiedź brzmi tak. Oto, czego nauczyło mnie to całodniowe odosobnienie - i jak połączyło mnie na nowo z prawdziwym celem mojej praktyki jogi na tym etapie mojego życia.

Zobacz także  10 najlepszych rekolekcji jogi dla kobiet na całym świecie

Lekcja nr 1: Otaczanie się podobnie myślącymi kobietami daje wielką moc.

1/5

o autorze

Original text


Zalecane

Anatomia 101: Sekwencja otwierania biodra + równoważenia
Najlepsze urządzenia do ćwiczeń oddechowych
Czy CorePower Yoga ma problem korporacyjny?